weekendowanie na rowerze
| Dystans całkowity: | 305.41 km (w terenie 52.00 km; 17.03%) |
| Czas w ruchu: | 19:23 |
| Średnia prędkość: | 15.76 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 44.30 km/h |
| Suma podjazdów: | 1650 m |
| Liczba aktywności: | 6 |
| Średnio na aktywność: | 50.90 km i 3h 13m |
| Więcej statystyk | |
Kilka nowych kilometrów na SUBie
-
Sprzęt Scott Sub 30 2011
-
Aktywność Jazda na rowerze
Od dnia kiedy ostatnio tutaj coś pisałam (28 maja), zrobiłam kilka dodatkowych kilometrów na moim nowym (ok, już nie takim nowym) rowerze.
A mianowicie 893 km w tym ok 600 km w Holandii na wakacyjnej wyprawie dookoła tego kraju. Musze napisać relację, czekam na wolniejszą chwilę aby wszystko zebrać w jednym miejscu - na moim blogu.
Pozostałe traski to kręcenie do pracy i po pracy :) wszystko widać u mnie na bieżąco na strava.com:
http://app.strava.com/athletes/294733
Szkoda, że na bikestats nie można po prostu wgrywać pliczków gpx - byłoby wszystko o wiele prostsze ;)
Kategoria kilkudniowe wypady, weekendowanie na rowerze, zaganianie do pracy
Rowerowy wypad do Arboretum w Rogowie
-
DST
81.30km
-
Teren
30.00km
-
Czas
04:55
-
VAVG
16.54km/h
-
VMAX
42.90km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Podjazdy
540m
-
Sprzęt Scott Sub 30 2011
-
Aktywność Jazda na rowerze
http://app.strava.com/rides/9482725
W końcu udało nam się zorganizować wypad do Arboretum w Rogowie, położone ok 40 km od Łodzi. Łącznie pokonaliśmy niemalże 82 km. Pogoda do jazdy była rewelacyjna - bez upału, ale też przeszywającego chłodu - w sam raz. Znów troszkę upiekły mi się łapy oraz ryjek (z wyraźnym wyróżnieniem okularów przeciwsłonecznych).
Po drodze mieliśmy kilka przygód.
Po pierwsze wpadliśmy na wyścig kolarski organizowany przez ŻTC. Ba, ruszyliśmy na starcie wraz z jedną grupą - jednak Panowie w wieku słusznym okazali się mocniejszymi zawodnikami niż na to wyglądali i nie dali nam nawet najmniejszych szans :) Choć zabawnie wyglądało kiedy na linii startu ustawiły się 3 osoby na rowerach innych niż kolarki wyposażeni w sakwy :D
Naszą pogoń za peletonem niestety musieliśmy przerwać w momencie kiedy Kuba w okolicach Kalonki stracił jedną dętkę - na szczęście wymiana odbyła się bezproblemowo i po kilku minutach mogliśmy ruszyć dalej i pod tym względem więcej przygód nie było.
Nie da się ukryć - trasa od północnej strony Brzezin do Rogowa jest w porządku, asfalt w całkiem niezłym stanie. Miejscami można pojechać drogą "dziką" przez łąki. W jednym miejscu pojechaliśmy szlakiem PTTK - i jak zawsze szlak okazał się prawie odpowiedni dla rowerów szczególnie naszych (prawie robi dużą różnicę). Dużo piachu, ostrych kamieni, etc. Ale nie mogło być inaczej - bez problemu przebiliśmy się przez leśny szlak i już prawie byliśmy na miejscu. Do samego Rogowa pozostało zaledwie kilka km.
Kiedy dotarliśmy do rogowa okazało się, że u Kuby rozwinęła się paskudna infekcja spojówki oka, która okazała się obrzękiem spowodowanym przez soczewkę. Dlatego darował sobie zwiedzanie Arboretum w tym stanie i niestety jak najszybciej wrócił do Łodzi.
My natomiast pospacerowaliśmy po ogrodzenie, zwiedziliśmy muzeum przyrodnicze, zjedliśmy małe co nieco i niebawem także wróciliśmy. (w trakcie takich dystansów każdy spacer niestety troszkę rozleniwia i wybija z rytmu :/)
Powrót już nie był tak przyjemny jak droga wcześniejsza. Okazuje się, że miejscowości położone na południe od Brzezin mają pokręcony układ i dlatego, żeby nie błądzić między nimi cofnęliśmy się do samych Brzezin i dalej pojechaliśmy drogą do Andrespola. Tutaj popełniliśmy jeden błąd - niepotrzebnie wpakowaliśmy się w ul. Rokicińska - poruszało się baaardzo dużo samochodów, tworzyły się korki przez co jechaliśmy poboczem, które było większym offroadem niż wcześniejszy szlak rowerowy... straciliśmy tutaj więcej czasu niż gdybyśmy wybrali dłuższą trasę przez Wiśniową Górę i dalej ulicą Kolumny do Rzgowskiej (tak jechaliśmy tydzień temu).
Tak czy siak wycieczka nam się udała. Przez cały weekend od piątku zrobiliśmy ok 140 km co nas cieszy - jest to dobre przygotowanie przed kręceniem w Holandii :)
Kategoria weekendowanie na rowerze
Sobotni relaks na siodełku
-
DST
31.31km
-
Teren
12.00km
-
Czas
02:12
-
VAVG
14.23km/h
-
VMAX
30.30km/h
-
Temperatura
24.0°C
-
Podjazdy
94m
-
Sprzęt Scott Sub 30 2011
-
Aktywność Jazda na rowerze
http://app.strava.com/rides/9407571
Ładna pogoda więc trzeba pokręcić :) Zwiedziliśmy część Łodzi, w której wcześniej nie mieliśmy okazji bywać.
Trasa wyznaczona bardzo spontanicznie. Czekam na nową mapę Topo Polski dla Garmina - obecna jest już miejscami mocno nieaktualna - widać to po śladzie w okolicy Zimnej Wody :) Miała być ulica, a zamiast niej stał piękny duży dom :D
Kategoria weekendowanie na rowerze
Weekend 19.05.2012
-
DST
63.60km
-
Teren
10.00km
-
Czas
03:20
-
VAVG
19.08km/h
-
VMAX
43.10km/h
-
Temperatura
25.0°C
-
Podjazdy
307m
-
Sprzęt Scott Sub 30 2011
-
Aktywność Jazda na rowerze
Łódź - Kalonka - Grabina - Moskwa - Polik - Brzeziny - Małczew - Andrespol - Wiśniowa Góra - Łódź
http://app.strava.com/rides/8866003







Kategoria weekendowanie na rowerze
Weekendowe rowerowanie - 24.03.2012
-
DST
54.20km
-
Czas
03:16
-
VAVG
16.59km/h
-
VMAX
35.80km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Podjazdy
223m
-
Sprzęt [sprzedany] Merida Matts 20-V 2010
-
Aktywność Jazda na rowerze
Szczegóły trasy:
http://app.strava.com/rides/5659817
Kategoria weekendowanie na rowerze
Na działkę
-
DST
36.40km
-
Czas
02:30
-
VAVG
14.56km/h
-
VMAX
44.30km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Podjazdy
273m
-
Sprzęt [sprzedany] Merida Matts 20-V 2010
-
Aktywność Jazda na rowerze
Szczegóły na:
http://app.strava.com/rides/6737757
Kategoria weekendowanie na rowerze
Weekendowe rowerowanie - 17.03.2012
-
DST
38.60km
-
Czas
03:10
-
VAVG
12.19km/h
-
VMAX
31.70km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
Podjazdy
213m
-
Sprzęt [sprzedany] Merida Matts 20-V 2010
-
Aktywność Jazda na rowerze
Detale:
http://app.strava.com/rides/5326417
Kategoria weekendowanie na rowerze




